Przyszedł czas na podsumowanie pierwszego roku trwania kursu ZA ROK BEZ DŁUGÓW. Rok temu, z początkiem sierpnia, wystartowała pierwsza grupa. W tej chwili jest ich 12, co pozwala mi  pokusić się o podsumowanie i postawienie kilku wniosków.

Największe wyzwanie

Najważniejsza zmiana, która zachodzi w kursantach, którzy podchodzą do kursu „na poważnie” to zrozumienie, że życie pisze różne scenariusze i nie ma jednego właściwego.

Czasem ten scenariusz trzeba zmienić szybko. Jak w filmie.  Niby wszystko było z góry ustalone, a tu aktor zachorował, albo zrezygnował, scenografia nawaliła, sponsor się wycofał itp itd. Można w takiej sytuacji zrezygnować, a można dostosować scenariusz do nowych możliwości.

W życiu jest tak samo. Powiem więcej – na szczęście jest tak samo. Jako młodzi ludzie często buntujemy się, nie chcemy, aby ktoś nam dyktował, jak mamy żyć. Wydaje nam się, że my wiemy najlepiej i to nasze życie musi i będzie super interesujące.

A potem sami okopujemy się w jednym miejscu. Mieszkanie, samochód, urlop w wakacje. Samopowtarzalna rutyna, której będziemy bronić za wszelką cenę.

Ile o sobie wiesz?

Wydaje nam się, że wiemy o sobie wszystko.

Umiem to i tamto, pracuję w takim a takim zawodzie. Mam ustaloną / wymarzoną ścieżkę kariery, jak dobrze pójdzie niedługo awansuję.

Praca, dom, praca.  Grill, wywiadówka, wizyta u teściów.

Wszystko z góry ustalone. Wyszliśmy na ludzi. Dostosowaliśmy się. Mamy w głowie obraz dorosłego człowieka – jaki powinien być, co powinien robić.

Niby czasem nas ciśnie ta rutyna, ale przecież to jest życie, prawda?

Codziennie stoisz na rozstaju

Każdego dnia może wydarzyć się coś, co zmieni Twoje plany. Złamiesz nogę przed wyjazdem na narty, zepsuje się samochód, czy jak w tym roku – nie dopisze pogoda nad morzem.

Niektóre z tych zmian przyjmujemy z pokorą, niektóre ze śmiechem.

Tymczasem, gdy trzeba zmienić plany i napisać nowy scenariusz z powodu długów – czujemy się bardzo źle, jakby ktoś nam zabierał coś, co nam się należy.

A prawda jest taka, że nic nam się nie należy.

Nikt nigdzie nie powiedział, że właśnie Ty masz przejść prostą ścieżką od punktu A do punktu B.

Podsumowanie

Najważniejsza zmiana, jaka zachodzi w kursantach to otwarcie się na niezliczoną ilość opcji, scenariuszy życia, możliwości zarabiania.

To świadomość, że nic nie musi być stałe, że to nie jest tak, że już zawsze będziesz mechanikiem, nauczycielem, czy urzędnikiem. Nie urodziłeś się do tego zawodu. W każdej chwili możesz zacząć działać w inny sposób.

To, co wydawało Ci się najważniejsze i czego broniłeś – jak rutyna codziennego życia i większe i mniejsze sprzęty RTV to przeszkody, które zasłaniały Ci prawdziwy cel i urok życia.

Rodzisz się na nowo i od początku możesz projektować swoje życie.

Daj sobie czas, to tylko 12 miesięcy, a Twoje życie będzie jeszcze lepsze niż to, które doprowadziło Cię do długów.

ZA ROK