Jak wyjść z długów i zarobić pieniądze - Sprawdzone i skuteczne metody

Jak wyjść z długów i zarobić pieniądze – sprawdzone i skuteczne metody wyjścia z długów. Jak się pozbyć długów komorniczych. Pętla zadłużenia – jak jej uniknąć i jak wyjść z pętli zadłużenia. Jak zarobić pieniądze, zarabianie przez internet.

Czego nauczyły mnie długi, Jak wprowadzać zdrowe nawyki?, JAK WYJŚĆ Z DŁUGÓW?, Psychologia

Kiedy będziesz naprawdę bogaty?

bogactwo

Gdy pętla zadłużenia zaciska się codziennie mocniej, generalnie nie myślimy o bogactwie, ale o tym, jak choć na chwilę przestać się bać.  Co zrobić, aby poczuć się bezpieczniej? Jak wyjść z długów, jak zarobić choć parę groszy. A jednak zachęcam Cię dzisiaj do refleksji na temat: kiedy będziesz naprawdę bogaty?

Bardzo staram się dawać Wam jak najlepsze odpowiedzi. Czerpiąc z mojego doświadczenia oraz z wiedzy innych mądrych ludzi.

Krótka historia

Jakiś czas temu musiałam zastrzec moją kartę bankomatową w mbanku.  Wydawało mi się to prostym i szybkim zabiegiem – w końcu mamy 21 wiek, światłowody, internety i inne bajery.

Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że tempo uzyskania nowej karty jest kompletnie „nieświatłowodowe”. Najpierw konsultant musi tę kartę zamówić – u mnie zeszło człowiekowi 2 dni. Potem bank ma 4 dni na wystawienie tej karty. U mnie trwało to maks, czyli dokładnie 4 dni. A potem wszystko w rękach opatrzności – czyli poczty polskiej. I tu też się działy cudawianki. Normalnie priorytet dostaję w ciągu 1 dnia. Karta szła niemal 2 tygodnie.

Razem daje to niemal 3 tygodnie bez dostępu do pieniędzy.  Wyobrażasz to sobie?

Byłam na to kompletnie nieprzygotowana. W tym samym czasie gościłam przez kilka dni koleżankę ze Szwecji, czyli nie dość że trzeba było pokazać jej jakieś atrakcje, to byłoby to wyjątkowo nieuprzejme, gdybym akurat w tym czasie mocno oszczędzała na jedzeniu.

Jeśli dodać do tego karmę dla psa i konieczną wizytę u weta – daje to pewien obraz sytuacji, w jakiej się znalazłam.

I co najgorsze – na nic zdała się moja waleczność, mogłam sobie negocjować z bankiem do śmierci – pewnych rzeczy nie przeskoczę nawet ja.

Zaginiony skarb

W pewnym momencie doszło do tego, że do sklepu chodziłam tylko naprawdę po podstawowe produkty, takie jak chleb, czy pomidory, przy czym wybierałam najtańsze sklepy.

Chwilami było mi niedobrze z nerwów – wróciła trauma biedy, długów, wszystkie te lata, kiedy z lękiem czekasz na następny dzień.

Nie chciałam pożyczać od znajomych – mam uraz do pożyczania.

I nadszedł ten dzień, gdy wydałam wszystkie pieniądze – została mi może złotówka. Przygotowując kolację starałyśmy się, aby zostały nam choć dwie kromki chleba na śniadanie, a potem miejmy nadzieję karta już będzie.

Czułyśmy się z tym strasznie źle. W pewnym momencie widziałam już, że nawet moja córka zaczyna czuć echo dawnych problemów. Złapała za mój portfel, żeby jeszcze raz sprawdzić, czy coś się nie zapodziało. Spojrzałam na nią z bólem, bo ja to zrobiłam już kilka razy.

Nagle, pośród miliona nie wiem po co zachowanych paragonów, kart bibliotecznych, kart rabatowych, dokumentów, ulotek i zdjęć, moja córka znalazła … 10 złotych!

Nie wyobrażasz sobie, jak się cieszyłyśmy! Oznaczało to, że w razie braku karty, możemy jeszcze przeżyć 1 dzień bez pożyczania.

Było to dla nas obu bardzo ważne doświadczenie.

Kiedy będziesz naprawdę bogaty?

Pytanie powinno brzmieć: kiedy poczujesz się naprawdę bogaty?

Odpowiedź brzmi: wtedy, gdy zaczniesz się cieszyć z tego, co masz. Gdy zaczniesz to doceniać.

Nasze problemy, problemy dłużników, wzięły się z tego, że nie potrafiliśmy się cieszyć tym, co mamy.

Myśleliśmy sobie: jak będę mieć to mieszkanie, ten telewizor, ten samochód – wtedy poczuję się lepiej. A potem okazało się, że radości wystarczyło na chwilę. Potem znowu potrzebowaliśmy nowego impulsu, nowej podniety.

To się zaczyna od drobiazgów. Najpierw chcemy po prostu lepsze buty, lepszy telefon. I stopniowo, dzień za dniem, przestają nas cieszyć i już chcemy czegoś więcej.

Tym sposobem nigdy nie poczujemy się bogaci. To idealny sposób, aby czuć się wiecznie przegranym i sfrustrowanym.

Porównywanie z sąsiadami, znajomymi. Reklamy telewizyjne. To są nasze wizje bogactwa. Czerpiemy je ze świata zewnętrznego, dlatego nigdy nie poczujemy, że już wystarczy, już jest dobrze, już mam wszystko, czego potrzebuję.

Gdy znalazłyśmy tę dychę w portfelu, poczułam się totalnie bogata! To była dla mnie nauczka i przypomnienie.

Są ludzie, którzy imponują mi tym, co mają. Ale są też ludzie, dla których ja jestem bogata.

Gdzie więc ustalić wyznacznik bogactwa?

Jeśli umiesz cieszyć się z tego, co masz – jesteś bogaty.

Przeczytaj także:

Jak żyć z długami – czyli zdradzaj tylko z gorącą laską

Poczucie własnej wartości

Jak dbać o siebie, gdy nie masz pieniędzy

5 Comments

  1. Maciej B.

    „Potem znowu potrzebowaliśmy nowego impulsu, nowej podniety” no i właśnie to jest chyba największym problemem, bo człowiek wciąż potrzebuje nowych bodźców, które sprawią, że będzie szczęśliwszy, nawet na moment. Niestety coraz rzadziej docenia się to, że jest co jeść na kolację, że w ogóle ma się samochód no i zdrowie… Chyba trzeba zacząć od doceniania takich rzeczy…

  2. Nie czuję się bogata ale nie czuję się też biedna. Mam na życie i własne potrzeby. Mam też jakieś oszczędności (co jak widać w przypadku braku karty może znaczyć dokładnie nic). Wychodzę z założenia, że zawsze znajdzie się ktoś bogatszy i biedniejszy ode mnie. Staram się więc nie porównywać i żyć po swojemu.

  3. Zabawne (jeśli wypada mi użyć w ogóle takiego słowa) jest to, że Ty te pieniądze miałaś! ale nie miałaś po prostu jak z nich skorzystać . Poszłabym do banku, opowiedziała historię i zgłosiła to odpowiedniej osobie.

Leave a Reply

Why ask?




Theme by Anders Norén