zombies-2258609_640Dłużnik to jedna z najbardziej samotnych postaci życia społecznego. Niczym zadżumiony, parchaty  biczownik, spędza dni w większości jedynie we własnym towarzystwie – lub towarzystwie co odważniejszych znajomych, którzy już wiedzą, że długami nie można się zarazić.

Dlaczego dłużnik jest banitą?

Są ku temu różne powody. Podzielmy je na zewnętrzne i wewnętrzne.

Zewnętrzne to tzw. ostracyzm społeczny.  Możesz mieć wszystko na kredyt – i to jest ok, środowisko Cię akceptuje, niektórzy Ci zazdroszczą i jesteś spoko gość.

Wystarczy jednak, że zabraknie Ci na jedną, drugą i trzecią ratę – ci sami ludzie odwrócą się od Ciebie z niesmakiem. Stajesz się innym człowiekiem.

Od ludzi w sieci dowiesz się, że jesteś oszustem, naciągaczem i że trzeba było myśleć. Ludzie, którzy zazdrościli, mają małą satysfakcję „no i skończyło się rumakowanie”, a znowu ludzie z Twojego środowiska trochę rzadziej Cię zapraszają, bo już trochę nie jesteś cool, coś jest z Tobą nie tak.

Wewnętrzne, czyli samobiczowanie.  Dłużnik sam siebie skazuje na banicje. Wycofuje się z życia, uznaje, że jego prawa są obecnie ograniczone, czuje się gorszy, nieciekawy, bezwartościowy. Wycofuje się z wieloletnich układów i znajomości. Odkłada życie na później, wtedy, gdy już nie będzie miał długów.

Alternatywna rzeczywistość

Znasz filmy na temat alternatywnej rzeczywistości? Czyli niby jesteśmy w tym samym miejscu co zawsze, ale inni nas już nie widzą.

Czujemy się obco w znanych miejscach. Niby wszystko jest na wyciągnięcie ręki, ale jednak nieosiągalne dla dłużnika. Na zewnątrz toczy się życie, ludzie wybuchają gromkim śmiechem, wesoło podbiegają, przybijają piątki – ale to już nie dla nas. Nasze 5 minut minęło. Nawet cieszymy się, że nikt nas nie widzi, bo jeszcze zaczęliby uciekać jak przed zarazą zombie.

Kto wyświetla ten film?

Prawda jest taka, że to sam dłużnik wyświetla ten horror.

Ludzie nie będą wiedzieć, jakie masz problemy, jeśli nie będziesz im o tym opowiadać, czy użalać się nad sobą.

Ludzie nie są tacy źli, jak Ci się wydaje. To nie oni się odsuwają – to Ty tracisz pewność siebie. Ja zrozumiałam to nieco za późno. Owszem, niektórzy przyjaciele zachowali się inaczej, niż się spodziewałam, ale jednak innym po prostu nie dałam szansy. Wycofałam się z dawnego życia, uznając, że nie jestem tą samą osobą.

Nie wycofuj się, nie chowaj, nie odbieraj sobie praw – wręcz przeciwnie.

Dłużnik siedzi samotnie przy komputerze i szuka odpowiedzi, jak wyjść z długów, jednocześnie unikając miejsc, gdzie może spotkać ciekawych ludzi i porozmawiać na fajne tematy.

Czy wiesz, ile jest interesujących grup np. na Facebooku? Możesz do nich dołączyć i rozmawiać na mnóstwo interesujących tematów, możesz się uczyć nowych rzeczy, możesz zdobywać nowe znajomości, informacje. Możesz się dowiedzieć, na czym można zarobić, jak zarabiać, jak zdobyć nowy zawód. Możesz zadać każde pytanie i najprawdopodobniej dostaniesz odpowiedź.

Są grupy, takie jak Porady Prawne, gdzie są również profesjonaliści, którzy mogą udzielić ZA DARMO całkiem sensownych odpowiedzi.

Odpuść sobie

Przestań być swoim najgorszym wrogiem, nie odsyłaj siebie do towarzyskiego kąta. Nie chcesz, żeby gadano o Twoich problemach – nie gadaj o nich, nie użalaj się. Szukaj rozwiązania, ale przestań brać ludzi na litość, nie idź w tę stronę, bo z osoby samotnej staniesz się osobą totalnie nieciekawą.

Nikt nie chce słuchać narzekań, a dłużnik albo ucieka w samotność, albo użala się nad sobą i na każdą propozycję musi odpowiedzieć jęcząc.

Świat naprawdę nie jest taki zły, to Ty wyświetlasz sobie ten film.

Zamiast się chować – wyjdź do ludzi, szukaj ludzi, szukaj nowych tematów, rozmów i inspiracji. To nie prawda, że teraz nie możesz, bo najważniejsze to spłacić długi. Właśnie teraz musisz lub powinieneś, aby szybciej i łatwiej spłacić długi.

Długi siedzą w głowie

OD JUTRA NIE BIORĘ! – czyli poradnik, jak żyć z długami.

Poradnik Jak wyjść z długów

Poradnik Jak zarobić pieniądze